Kawiarniane krzesło aż skrzypnęło, gdy Kaśka, moja znajoma, usiadła naprzeciwko mnie. Uwielbiam te nasze spontaniczne spotkania. Podczas gdy nasze dzieci walczą z matematyką na dodatkowych zajęciach, my pijemy kawę i rozmawiamy o życiu. Zaczęło się od jednej przypadkowej kawy kilka miesięcy temu, a dziś jest już małym rytuałem…

Tego dnia Kaśka opadła na krzesło tak ciężko, jakby niosła na plecach cały świat.
– Jestem na to wszystko za stara – westchnęła.
Własna firma. Dziecko w wieku szkolnym. Dom. Codzienne obowiązki. I przekroczona czterdziestka.
Sporo jak na jedną osobę, szczególnie jeśli większość spraw trzeba ogarniać samodzielnie.
Słuchałam, jak mówi o problemach w firmie, nieprzespanych nocach i liście zadań, która zdawała się nie mieć końca. Jednak najbardziej nie frustrowało jej ani to, że ma dużo obowiązków, ani to, że firma przechodzi trudniejszy moment.
Najbardziej martwiło ją coś innego.
– Czuję, że zawodzi mnie własne ciało – powiedziała w końcu. – Jeszcze kilka lat temu dawałam radę. Teraz jestem zmęczona od samego rana. Gorzej śpię. Wieczorem nie mam siły na nic.
Zamilkła na chwilę.
– Co jest ze mną nie tak?
Uśmiechnęłam się.
– Wszystko jest w porządku, Kaśka. Po prostu jesteś po czterdziestce.
Choć brzmi to trochę jak żart, jest w tym sporo prawdy. Wiele kobiet po czterdziestce zauważa, że ich poziom energii nie jest już taki sam jak kiedyś. Coraz częściej budzą się zmęczone, mają problemy ze snem albo czują, że doba stała się po prostu za krótka.
I nie, nie oznacza to, że coś jest z nimi nie tak.
Czy zmęczenie po 40 roku życia jest normalne?
To pytanie słyszę coraz częściej.
Od koleżanek. Od kobiet spotkanych na biegowych ścieżkach. Czasem nawet od samej siebie.
Przez lata przyzwyczaiłyśmy się do życia na wysokich obrotach. Praca, dom, dzieci, obowiązki, rozwój zawodowy. Wiele z nas funkcjonowało w trybie „dam radę”, często ignorując sygnały wysyłane przez organizm.
Tymczasem po czterdziestce nasze ciało zaczyna mieć nieco inne potrzeby.
Nie dlatego, że jest słabsze.
Po prostu coraz wyraźniej przypomina nam, że odpoczynek i regeneracja są równie ważne jak działanie.
1. Sen nie jest już taki sam
Według badań zaburzenia snu dotyczą nawet 40–60% kobiet w okresie okołomenopauzalnym. Najczęściej są to częste wybudzenia, trudności z zasypianiem lub sen, który nie daje poczucia prawdziwego odpoczynku.
A jeśli przez kilka miesięcy lub lat śpimy gorzej, organizm wcześniej czy później wystawi rachunek.
Czasami zmęczenie nie wynika z braku silnej woli. Wynika po prostu z braku regeneracji. Problemy ze snem po 40 roku życia są jednym z najczęściej zgłaszanych powodów przewlekłego zmęczenia.
2. Zmiany hormonalne mogą wpływać na poziom energii
Perimenopauza potrafi zaskoczyć.
Wiele kobiet kojarzy ją wyłącznie z menopauzą i uderzeniami gorąca. Tymczasem pierwsze objawy mogą pojawić się znacznie wcześniej i wyglądać zupełnie inaczej.
Problemy ze snem.
Wahania nastroju.
Trudności z koncentracją.
Większa drażliwość.
Przewlekłe zmęczenie.
To naturalny etap życia, choć często nikt nas na niego wcześniej nie przygotował. Nic dziwnego, że wiele kobiet wpisuje w wyszukiwarkę pytania o perimenopauzę i zmęczenie lub zastanawia się, skąd bierze się nagły brak energii po 40.
3. Jesteśmy w najbardziej wymagającym momencie życia
Pomyśl przez chwilę o swojej codzienności.
Praca.
Dom.
Dzieci.
Zakupy.
Wizyty lekarskie.
Czasem również opieka nad starzejącymi się rodzicami.
Nie bez powodu mówi się, że wiele kobiet po czterdziestce znajduje się w samym centrum rodzinnego i zawodowego wszechświata.
Problem polega na tym, że zwykle troszczymy się o wszystkich dookoła, zostawiając siebie na sam koniec listy.
Zobacz również: Kiedy ciało mówi nie – czyli co stres robi z nami!
4. Nadal wymagamy od siebie tyle samo co dwadzieścia lat temu
To jeden z tych powodów, o których mówi się zdecydowanie za rzadko.
Mamy czterdzieści kilka lat, ale często oczekujemy od siebie możliwości dwudziestopięciolatki.
Chcemy pracować tak samo intensywnie.
Spać tyle samo.
Trenować tak samo.
Znosić stres tak samo.
Tylko że życie się zmieniło.
My się zmieniłyśmy.
I nie ma w tym nic złego.
5. Czasami organizm próbuje zwrócić naszą uwagę
Choć zmęczenie po 40 roku życia jest częstym doświadczeniem, nie warto wszystkiego tłumaczyć wiekiem.
Jeżeli od dłuższego czasu dokucza Ci brak energii po 40 roku życia, warto wykonać podstawowe badania.
Morfologia.
Żelazo i ferrytyna.
Witamina D.
Poziom glukozy.
Hormony tarczycy.
Czasami przyczyna okazuje się prostsza, niż przypuszczamy.
Jak odzyskać energię po 40?
Nie ma jednej cudownej recepty.
Najczęściej pomagają rzeczy zaskakująco proste:
-
większa dbałość o sen,
-
regularny ruch,
-
codzienne spacery,
-
zdrowe odżywianie,
-
ograniczenie przebodźcowania,
-
profilaktyczne badania,
-
odpuszczenie części obowiązków.
I może przede wszystkim – więcej życzliwości wobec samej siebie.
Bo czasami najbardziej męczy nas nie życie, ale nieustanne wymaganie od siebie więcej, szybciej i lepiej. Ciągłe zmęczenie po 40 roku życia nie zawsze oznacza chorobę. Czasami jest po prostu sygnałem, że organizm potrzebuje więcej troski, snu i odpoczynku niż kiedyś.
Spotkanie numer dwa
Dwa tygodnie później znów siedziałyśmy przy tym samym stoliku.
Kawiarniane krzesło ponownie skrzypnęło, gdy Kaśka usiadła naprzeciwko mnie.
Tym razem wyglądała inaczej.
Lżej.
– I jak? – zapytałam.
– Wiesz co? Chyba pierwszy raz od dawna przestałam się złościć na swoje ciało.
Zrobiła podstawowe badania. Nic poważnego się nie działo. Zaczęła też pilnować snu i odpuściła kilka rzeczy, które od miesięcy próbowała udźwignąć sama.
– Myślałam, że moje ciało mnie zawodzi – powiedziała.
– A teraz?
Uśmiechnęła się.
– Teraz myślę, że ono od dawna próbowało mi coś powiedzieć. Tylko nie chciałam słuchać.
I może właśnie to jest najważniejsze.
Po czterdziestce nasze ciało nie staje się naszym przeciwnikiem.
Wręcz przeciwnie.
Coraz wyraźniej pokazuje nam, czego potrzebujemy.
A kiedy nauczymy się go słuchać, okazuje się, że wcale nie chodzi o to, by robić więcej.
Czasem chodzi po prostu o to, by wreszcie zrobić dla siebie trochę miejsca.
A jeśli czytasz ten tekst z kubkiem kawy w dłoni i zastanawiasz się, czy z Tobą też wszystko jest w porządku – być może odpowiedź brzmi dokładnie tak, jak powiedziałam wtedy Kaśce:
Tak.
Być może Twoje ciało nie próbuje Cię zatrzymać.
Być może próbuje Cię wreszcie nauczyć troski o samą siebie.
*źródło statystyk na które się powołuję: Baker FC, Lee KA. Menopause and Sleep. Sleep Medicine Clinics. 2018. (oraz przegląd badań dostępny w bazie PubMed dotyczący zaburzeń snu w okresie okołomenopauzalnym).

A po pięćdziesiątce to dopiero są jazdy. 😉
A poważnie: no odczuwa się, ale tak jak napisałaś, po prostu trzeba słuchać swojego organizmu i nie wymagać od niego tego, co 30 lat temu.
Ja teraz się czuje dużo lepiej niż po czterdziestce. 😉
Cudownie że o tym piszesz. Wiesz, ja dopiero całkiem niedawno, po pewnych doświadczeniach życiowych zrozumiałam, że 20 lat to już nie mam… i jakoś specjalnie mnie to nie obeszło. Po prostu…odpuszczam pewne rzeczy.
Ja nawet nie mam 30 a czuje się ciągle zmęczona.
Może warto przyjrzeć się swojej codzienności albo zrobić badania?