jak podcinać magnolie

Jak podcinać magnolie? – czyli jak to szukałam informacji w internecie

Ostatnio mało mnie na blogu co oznacza tylko jedno — więcej mnie w realnym życiu. Wiosna ruszyła pełną parą a wraz z nią wiosenne prace w ogrodzie. Jako że domorosły ze mnie ogrodnik, a właściwie ogrodniczka, to wiele informacji szukam w internecie. Niezawodny okazał się youtube, na którym znajdziesz poradę na wszystko. Szkoda tylko, że często rady te wzajemnie się wykluczają…

powiem ci tak miedzy nami

O tym jak podcinać magnolie zastanawiałam się już jesienią ubiegłego roku. Wtedy przeczytałam, że te krzewy (bo tak, to są krzewy, które da się wyprowadzić na drzewa), podcina się w maju, tuż po przekwitnięciu. Zostawiłam więc temat na dalszy plan. 

Magnolia ładna, ale u sąsiada

Pogoda w tym roku sprawiła, że większość magnolii zachwyciła swoim kwieciem. Od bladoróżowych przez różowe na intensywnej fuksji i fiolecie kończąc. Wraz z nowym domem, otrzymaliśmy właśnie taki egzemplarz. Sporych rozmiarów magnolia, która ładnie wyglądała. 

ALE

Wczesną wiosną zakwita, potem płatki spadają i trzeba je zbierać, bo przyduszają trawnik.

Późnym latem potrzebuje więcej wody, czytaj, zabiera wodę trawnikowi, bo zawiązuje pąki kwiatowe. 

Jesienią znowu trzeba wokół niej grabić.

Czy to dziwne, że nie pałam do niej jakąś specjalną sympatią?

Jak podcinać magnolie?

Nie dziwi więc fakt, że chciałam ją przyciąć. Zaczęłam więc od najbardziej oczywistej strony, czyli zapytania sąsiadów, którzy takowe drzewo mają, jak to zrobić. Gdy zadałam im to pytanie, popatrzyłam na ich dwa razy większe od mojego drzewko i już znałam odpowiedź: tego drzewa nie wolno podcinać. Podziękowałam za info i szperałam dalej.

Zapytałam Google i… mogę stwierdzić jedynie, że niektórzy copywriterzy płakali, jak pisali te teksty;) Tak. Okazało się, że kiedy jedni pisali, że nie wolno podcinać, inni stwierdzali coś zupełnie innego. Jedyną rzeczową informacją, jaką znalazłam, prócz faktu, że to wymagające w uprawie drzewko, to, że po podcięciu nie będzie kwitnąć przez najbliższe 3 lata, bo pąki zawiązuje na przyrostach dwuletnich. 

Tak, sama jestem w szoku, że to zapamiętałam.

A potem otworzyłam youtuba. Tam z kolei jeden z topowych ogrodników z rozbrajającą szczerością stwierdził, że magnolia jest takim samym krzewem jak inne i podcinać można, a nawet trzeba. Robi się to faktycznie po przekwitnięciu. Magnolia to taka królowa ogrodu, która po cięciu potrzebuje sporo czasu, aby dojść do siebie, ale nie wpływa to jakoś ujemnie na ilość kwiatów pojawiających się kolejnej wiosny.

No i bądź tu mądry. Mam takie niejasne przeczucie, że każda z osób, która udzieliła mi informacji, ma w pewnym sensie rację i jednocześnie jej nie ma. Ot, filozoficzny paradoks ogrodowy! Intuicja podpowiada mi jednak, żeby podciąć, a potem nawozić i obserwować. Co z tego wyniknie? Czas pokaże…

Masz magnolię u siebie w ogrodzie? A może miałaś podobne dylematy?

4 Replies to “Jak podcinać magnolie? – czyli jak to szukałam informacji w internecie”

  1. Magnolii nie mam, więc nic nie wiem na temat jej przycinania, chociaż przyznam szczerze, że w ogóle fachowe przycinanie drzew i krzewów jest moją piętą achillesową… niby w necie, czy książce, wszystko jest takie jasne i proste, a gdy staję przed drzewkiem, to baranieję hahaha… Tnę jak mi intuicja podpowiada, nie ma wyjścia 😉
    Miłych prac ogrodowych i przebywania blisko natury :*
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.