Świątecznie

Plany na te Święta Bożego Narodzenia były zacne. Może nie ambitne, wiesz, bez przesadnego perfekcjonizmu. Miało być rodzinnie i częściowo w podróży. Wyszło…inaczej. I wiesz, najbardziej przydatną rzeczą, której nigdzie nas nie nauczono, to umiejętność do elastycznego dostosowania się do okoliczności…

Zaczęło się od tego, że na początku tygodnia koncertowo mnie rozłożyło. Ból gardła, głowy, a potem katar. Pozornie się z tego wygrzebałam, ale jednak wciąż jestem słaba. Potem lekko rozchorował się M… a tuż przed Wigilią Młoda. No i tyle z wyjazdowych, a nawet wyjściowych całą rodzinką świąt. 

Człowiek sobie planuje i…nawet nie wie, jak coś tak mało istotnego, jak wirus, może koncertowo pokrzyżować wszystkie plany.

Czeka nas więc lekko nietypowa Wigilia, a potem siedzenie w domu w Święta Bożego Narodzenia. Mamy planszówki, Netflixa i moczkę chłodzącą się już na balkonie. Zapas kawy rzecz jasna również. Damy radę!

Na ten świąteczno — noworoczny czas życzę ci dużo zdrowia.

Aromatycznych Świąt Bożego Narodzenia!

Do przeczytania po Nowym Roku 🙂

fot. unsplash.com

11 Replies to “Świątecznie”

  1. Nie Ciebie jedną „rozłożyło”, wśród moich znajomych większości plany się pokrzyżowały. U nas na szczęście wszystko ok, zresztą od kilku lat nauczyłam się nie planować i nie uzależniać mojego świątecznego czasu od niczego. I tak jest chyba najlepiej. Zdrówka życzę

  2. Kawa, pierniki, kominek i świąteczny nastrój to marzenie wielu zapracowanych. Niekiedy pogoda czy choroba potrafi pokrzyżować nam nawet najambitniejsze plany, ale umiejętność elastycznego dostosowania się do sytuacji jest tutaj kluczowa!

Leave a Reply