Najbardziej aromatyczne chwile…lata 2022

Wdzięczność. Gdy myślę o mijającym lecie 2022 pierwsze słowo jakie mi się nasuwa, to właśnie wdzięczność. Nie pojechałam na rajskie wakacje, co więcej, mam wrażenie, że kompletnie nie odpoczęłam. Wiesz, uważaj, o czym marzysz, bo to może się spełnić…tak jak u mnie!

Marzyliśmy o własnym domu

Takim z ogrodem, garażem, fajnym dojazdem i dobrą lokalizacją. No i rzecz jasna w przystępnej cenie. Szukaliśmy go od ponad pięciu lat i…trafił w najmniej sprzyjającym momencie. Jednak, wszystko jest po coś. Do tego sprzedajemy mieszkanie i…to jest temat na osobny wpis. Nie wierzyłam w te opowieści, ale to jacy ludzie do nas przychodzą, to jest materiał na książkę! Patrząc na nasze obecne życie, widzę, jak bardzo wcześniej było nudno;)

A na serio, w nowym domu jest sporo do zrobienia. Część prac teoretycznie mogłaby poczekać, jak chociażby zmiana ogrzewania. Jednak za jednym bałaganem, mamy w planie zrobić (lub zlecić) te prace z najgorszym brudem. Inne elementy wymagają poprawy czy naprawy. No i jest jeszcze ogród, w którym stało mnóstwo drzew i krzewów. Poprzedni właściciele zrobili wycinkę części zieleni, ale korzenie zostawili w ziemi. Także moje wakacje upłynęły pod znakiem szpadla, siekiery i czegoś, co roboczo nazywam „garden cross fit”. 

Do tego mamy mnóstwo rzeczy do ustalenia, a same plany zmieniają się jak w kalejdoskopie. I tak sobie pomyślałam, że ten projekt to dobry test dla relacji, jakie mamy w życiu. Bo jak się zdążyłam przekonać, różnie to bywa. 

Blogowa posucha

Już wiesz więc, dlaczego mnie tu mało. Łączenie pracy z pracą w domu oraz ogarnięcie tej zwykłej codzienności, pochłania mnóstwo czasu. Jednak wraz z wrześniem, wszystko wraca na bardziej normalne tory. I chciałabym powiedzieć, że w sumie, to jak przyjdzie zima, to będę mieć więcej czasu. Ale…znalazłam sobie już zajęcie.

fot. unsplash.com

Nowy kurs i nowe możliwości

Jestem copywriterem, jednak zdaję sobie sprawę, że poprawność językowa to coś, co wymaga u mnie doszlifowania. Myślałam też o nowych drogach rozwoju. Tak, ja jestem z tych, co mimo trzydziestu siedmiu lat, wciąż chce się uczyć. Wraz z początkiem września rozpoczęłam kurs korekty i redakcji tekstu. Nie jest łatwo, bo trzeba zacząć od podstaw, czyli gramatyki. A tego w szkole zbytnio nie lubiłam. 

Siedzę więc wieczorami i się doszkalam. Zajęcia trwają do stycznia 2023, więc plan na długie zimowe wieczory już mam. Jeżeli nie będę szlifować ścian w nowym domu, to zapewne czeka mnie walka z przecinkami, przydawkami i całą resztą. 

A co z tą wdzięcznością?

To wszystko, co się u mnie dzieje, tylko motywuje mnie, aby być wdzięcznym, za wszystko, co mam. Mogłabym narzekać, że tyle roboty, że czasu nie mam… tu sobie wrzuć każdą inną wymówkę. Zamiast tego jestem jednak wdzięczna. Za to wszystko, o czym tu napisałam i co z różnych względów przemilczałam. Wdzięczność to coś, o czym przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy coś stracimy. Ja z kolei staram się dziękować za wszystko, co mnie spotyka. I zawsze znaleźć pozytywną stronę. Wiesz, to naprawdę działa i daje kopa do dalszego działania i pracy. 

A za co ty jesteś wdzięczna dzisiaj? Podziel się w komentarzu jeżeli jesteś na to gotowa!

 

12 Replies to “Najbardziej aromatyczne chwile…lata 2022”

  1. Kochana, ależ wspaniała wiadomość o zakupie domu, z serca gratuluję <3 To ogromne wyzwanie, doprowadzić i dom i ogród do wymarzonego stanu, ale to cudowny okres, który zapamiętacie na zawsze :)))
    Gratuluję również, że wciąż się rozwijasz, tego, że Ci się chce, że nie spoczywasz na laurach, tylko wciąż sięgasz po więcej <3
    Pozdrawiam najserdeczniej, Agness:)

    1. Ech, Agness, tak- zapamiętamy na całe życie. I tak sobie myślę czasem, że jakbyśmy po prostu weszli na gotowe, to sporo by nas ominęło;] (tak sobie tłumaczę;P)

Leave a Reply